Śpiący Rycerz

0
40
Rate this post

Gdy mówimy: „Tatry” pierwszym skojarzeniem jest „Giewont”. Nic dziwnego, wspomniany szczyt, świetnie widoczny z centrum miasta Zakopane trwale zapisał się podhalańskiej i również ogólnopolskiej kulturze.

Giewont składa się z trzech wierzchołków: Małego-, Dużego- i niejako właściwego Giewontu. Góra należy do pasma Tatr Zachodnich. Otoczona jest przez trzy doliny: Dolinę Kondratową, Dolinę Małej Łąki i Dolinę Strążyską, przez które właśnie biegną szlaki turystyczne na szczyt (odpowiednio niebieski, żółty i czerwony).

Najwyższy wierzchołek Giewontu (nazywany przez niektórych „Wielkim Giewontem”) ma 1894 m n.p.m. wysokości. Najłatwiej wejść na niego od południa – tamtędy też prowadzi jedyna znakowana trasa już bezpośrednio na szczyt z Kondrackiej Przełęczy. Należy szczególnie odradzić drogę od północy, ale złowroga, niemal pionowa ściana skutecznie odstrasza prawie każdego, choć oczywiście zdarzają się szalone próby zdobycia „Śpiącego Rycerza” z tej strony i bez jakichkolwiek zabezpieczeń. Wielu takich śmiałków (oraz tych, którzy próbowali schodzić na skróty) nigdy nie odnaleziono. Doczesne szczątki niektórych do dzisiaj leżą w tzw. „Śmietniku” – charakterystycznym kotle skalnym pod Szczerbą.

W górną kopułę szczytową wspomnianego wcześniej Wielkiego Giewontu wbito dużą ilość stali, gdyż góra ta w pewnym sensie „rozlatuje się”. Jeżeli dodamy do tego 15-metrowy metalowy krzyż na samej górze oraz łańcuchy na szlaku, to jasne wydaje się, że ten prawdę mówiąc, łatwy do zdobycia i niegroźny szczyt może stać się śmiertelnie niebezpieczny podczas burzy. Spadające kamienie także są dużym zagrożeniem. Strasznie nieprzyjemne są ogromne kolejki, dlatego na Giewont trzeba wybierać możliwie wcześnie rano.

Szczyty Wielkiego Giewontu i Małego Giewontu rozdziela Giewoncka Przełęcz. Patrząc w stronę Zakopanego, na wprost od Małego Giewontu opada owiany złą sławą Żleb Kirkora. Kiedyś tędy wiodło wejście na Giewont. Wytyczył go słynny taternik Michał Kirkor (na jego cześć nazwano żleb). Niestety (a może i bardzo dobrze) perć tę zamknięto. Głównie z powodu osunięcia się dużej ilości skał, przez co przejście stało się ekstremalnie trudne. Niemniej jednak wciąż wielu turystów obiera tę drogę, co prawie zawsze kończy się tragicznie.

Jeżeli jeszcze nie wszedłeś na najbardziej popularny polski szczyt, nie trać czasu w domu i przyjeżdżaj w Tatry! Pamiętaj, że szlak na Giewont nie jest trudny i wejść może absolutnie każdy. Do zobaczenia na szlaku!